Przegląd Urologiczny 2012/6 (76) wersja do druku | skomentuj ten artykuł | szybkie odnoœniki
 
strona główna > archiwum > Przegląd Urologiczny 2012/6 (76) > Sprawozdanie z 64. Kongresu Niemieckiego...

Sprawozdanie z 64. Kongresu Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego (DGU) w Lipsku

W dniach 26-29 września br. odbył się w Lipsku 64. Kongres Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego. Przewodniczył mu prof. Stefan Müller z Bonn obecny prezydent DGU.

Fotografia 1
Sprawozdanie z 64. Kongresu Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego (DGU) w Lipsku

Jak co roku osoby zaangażowane w działalność Komisji Zachód - Wschód Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego zostały zaproszone do wzięcia udziału w tym największym bez wątpienia święcie niemieckiej urologii. Dzięki temu ponownie miałem zaszczyt znaleźć się w tym szacownym gronie. Głównym celem mojego wyjazdu do Lipska było wzięcie udziału w spotkaniu władz Komisji Zachód-Wschód z jej koordynatorami. Umożliwiło mi ono zapoznanie się z aktualnymi sprawami związanymi z organizacją wyjazdów stypendialnych dla lekarzy z Europy Środkowej i Wschodniej do niemieckich klinik urologicznych. W bieżącym roku komisja przyznała stypendia dwunastu młodym urologom, w tym dwojgu z Polski. Pomimo mniejszego zainteresowania ze strony naszych lekarzy ciągle jesteśmy w czołówce krajów, które są beneficjentami niemieckiej pomocy stypendialnej. To potwierdza szczególnie życzliwe traktowanie naszego środowiska urologicznego przez niemieckich kolegów. W tym roku spotkanie koordynatorów miało inny niż zwykle charakter, ponieważ odbyło się podczas sesji pt. „Urologia międzynarodowa”. Swoje prace zaprezentowali urolodzy z Węgier, Gruzji, Austrii oraz Niemiec.

Innym, równie ważnym celem mojego uczestnictwa w kongresie DGU był aspekt szkoleniowy i możliwość obcowania z urologią na najwyższym, światowym poziomie. Kongres Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego bowiem to niezwykłe przedsięwzięcie, wręcz oszałamiające. Pod względem rozmachu dorównuje kongresom Europejskiego oraz Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego. W obecnym roku zgromadził około 7000 uczestników z całe go świata. Program kongresu jest tak skonstruowany, że nie sposób się nudzić. Jedynym problemem jest dylemat co wybrać, bowiem zazwyczaj odbywa się równolegle kilka interesujących sesji.

Fotografia 2
Centrum Kongresowe w Lipsku

Od lat nie zmienia się wypracowana formuła kongresu. Pewne nowości wprowadzane są do harmonogramu stopniowo. Na część naukową kongresu składają się wykłady zaproszonych osobistości z dziedziny urologii (zazwyczaj kilkunastu ekspertów z różnych krajów), sesje referatowe i plakatowe, sesje filmowe, sympozja satelitarne sponsorowane przez firmy farmaceutyczne oraz płatne warsztaty prowadzone przez najlepszych specjalistów. Te ostatnie od lat cieszą się wyjątkową popularnością. W związku z ograniczoną liczbą miejsc należy jak najszybciej zarezerwować miejsce, by skorzystać z najbardziej interesujących (opłaty 20−40 euro za kurs).

Najbardziej aktywnymi urologami podczas 64. Kongresu DGU byli: Margit Fisch, Maurice Stephen Michel, Axel Heidenreich, Hartwig Huland, Klaus Peter Jünemann, Peter Hammerer, Jens Rassweiler, Jens Uwe Stolzenburg, Joachim Thüroff i wielu innych. Kilkoroz nich znamy osobiście, dzięki ich zaangażowaniu w rozwój urologii w naszym kraju. Świadczy o tym dobitnie przyznanie ostatnio statusu Członka Honorowego naszego stowarzyszenia prof. Jensowi Rassweilerowi.

Najbardziej znanymi zagranicznymi ekspertami zaproszonymi do udziału w kongresie byli Patrick Walsh ze Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz Clement-Claude Abbou z Francji. Ten ostatni za swoje dokonania naukowe oraz zaangażowanie w rozwój urologii niemieckiej dostąpił godności Członka Honorowego DGU. Z kolei spośród urologów niemieckich najbardziej uhonorowany został prof. Peter Alken z Mannheim, u którego miałem okazję gościć 12 lat temu. Za swoje wyjątkowe, znane na całym świecie osiągnięcia otrzymał medal Maximiliana Nitze.

Wskutek konieczności bardzo wybiórczego traktowania programu kongresowego wiele interesujących tematów umknęło mojej uwadze, tym niemniej prezentacji wielu byłem świadkiem. Uwagami na temat niektórych z nich chciałbym się z czytelnikami PU podzielić.

Fotografia 3
Koordynatorzy Komisji Zachód-Wschód. Od lewej: prof. Dimitri Mladenow z Bułgarii oraz dr Zaza Chanturaya z Gruzji

W ramach plenum rozpoczynającego oficjalnie kongres wystąpił najbardziej znamienity gość, którym był prof. Patrick Walsh z JohnsHopkins Hospital w Baltimore. Warto przy tej okazji wspomnieć, że pojawił się on na kongresie za sprawą obecnego prezydenta DGU, prof. Stefana Müllera, który w młodości był stypendystą w ośrodku kierowanym przez prof. Walsha. Zaproszony ekspert przekazał zebranym kilka istotnych informacji z dziedziny raka stercza. Według niego dość kontrowersyjne jeszcze nie tak dawno postępowanie, „active survailance”, jest obecnie zalecane u młodych mężczyzn z grupy małego ryzyka z oczekiwaną długością przeżycia powyżej 20 lat. Wykładowca wspomniał o badaniu PIVOT i dużych zastrzeżeniach co do przedstawianych wniosków. Podkreślił rolę finasterydu w chemoprewencji raka stercza. Amerykańska instytucja FDA wykazała bowiem redukcję raków o mniejszej inwazyjności stwierdzanych w protokołach biopsyjnych u osób przewlekle stosujących finasteryd. Profesor Walsh przekazał uczestnikom sesji informację, że w USA coraz większy nacisk kładzie się na prewencję chorób nowotworowych, w tym również raka gruczołu krokowego. Obecnie dobrze zidentyfikowano kilka czynników, które zwiększają ryzyko rozwoju raka stercza. W Stanach najważniejszym z nich jest otyłość. Dlatego też istotnym czynnikiem profilaktycznym, nie tylko w tej kwestii, jest zmiana trybu życia. Innym zaleceniem jest zaprzestanie palenia papierosów. Bardzo ważnym prekursorem rozwoju raka gruczołu krokowego jest również czynnik genetyczny. Dobrze zidentyfikowany gen HOXB13 w przypadku jego mutacji (G84E) jest odpowiedzialny za wzrost zachorowalności na raka stercza zwłaszcza wśród młodych mężczyzn oraz w przypadku dodatniego wywiadu rodzinnego. Według Walsha wzrost ryzyka zgonu z powodu raka występuje wówczas, gdy PSAV znajduje się na poziomie 0,2−0,4 ng/ml/cm3. Muszę przyznać, że jeszcze nie widziałem na kongresach urologicznych tak wielkiej rzeszy urologów zainteresowanych wykładem konkretnego eksperta.

Fotografia 4
Sala ekspozycyjna
Fotografia 5
Symulator firmy Samed do nauki operacji endoskopowych

Sesje filmowe zdominowały prace z wykorzystaniem robota da Vinci. Coraz częściej pojawiają się znakomite wyniki operacji zwężeń połączenia miedniczkowo-moczowodowego, resekcji małych guzów nerek o różnych lokalizacjach, nawet bardzo niekorzystnych, czy też usunięcia pęcherza moczowego w przypadku zaawansowanego raka. Bardzo ciekawą operację przeszczepienia moczowodu z pomocą robota da Vinci, odwzorowującą metodę „psoas hitach” przedstawił dr Lucas Hohenhorst z Essen.

W ramach sesji wykładowej dotyczącej schorzeń zapalnych dr ThiloSchwalenberg z Lipska zaprezentował ciekawe spostrzeżenia dotyczące śródmiąższowego zapalenia pęcherza moczowego u kobiet. Okazało się, że wzrost poziomu β-HCG u ciężarnych łagodzi przebieg schorzenia. Daje to podstawę do rozważań na temat substytucyjnego zastosowania tego hormonu u osób z nasileniem objawów. Dotychczas najskuteczniejszą terapią w cistitis interstitialis były dopęcherzowe instylacje siarczanu chondroityny odbudowujące warstwę glikozaminoglikanową (GAG) nabłonka pęcherza moczowego. Niestety, terapia ta ma podstawową wadę − jest bardzo droga, nawet jak na warunki niemieckie.

Fotografia 6
Imadło laparoskopowe firmy Dexteritesurgical z mechanizmem poruszającym bransze narzędzia

Profesor Markus Hohenfellner z Heidelbergu przedstawił dokonaniaswojego zespołu w operacyjnym leczeniu raków nerek z towarzyszącym czopem w żyle głównej dolnej. W latach 1987−2012 zoperowano w tym ośrodku 131 chorych, których średnia wieku wynosiła 63 lata. Odnotowano 3 zgony śródoperacyjne, a średnia przeżycia wyniosła niespełna 36 miesięcy. Inne istotne powikłania to krwawienie pooperacyjne u 9 chorych oraz zator tętnicy płucnej u 6 pacjentów. Technika stosowana przez prof. Hohenfellnera zakłada przedoperacyjną embolizację tętnicy nerkowej oraz bezpośrednie dojście do żyły nerkowej i żyły głównej dolnej bez wcześniejszego uruchamiania nerki zmienionej nowotworowo. W zależności od stadium zaawansowania raka nerki i zasięgu czopa nowotworowego konieczny jest czasami piersiowo-brzuszny dostęp operacyjny oraz manewr Pringle′a, a także konieczność wykorzystania urządzenia z możliwością zastosowania krążenia pozaustrojowego. W przypadku czopów sięgających powyżej przepony zawsze wykorzystywane jest śródoperacyjne USG przezprzełykowe. Na podstawie własnych obserwacji zespół z Heidelbergu doszedł do wniosku, że konsystencja czopa nowotworowego jest istotnym czynnikiem prognostycznym. Gorsze rokowanie jest w przypadku czopa o gąbczastej konsystencji.

Fotografia 7
Uczestnicy kongresu. Od lewej: dr Leszek Michalak, dr Piotr Bieniaszewski i dr Stefan Linke

Dr Michael Staehler z Monachium podjął temat wykonywania metastezektomii w przebiegu raka nerki. Okazuje się, że czas przeżycia chorych poddanych takim zabiegom jest istotnie dłuższy niż chorych, u których zaniechano takich zabiegów. Wyniki zależą głównie od ilości i lokalizacji usuwanych przerzutów. Przeżycia 5-letnie sięgają 40%, natomiast 10-letnie 30%. Najgorsze wyniki osiąga się w przypadku usuwania przerzutów kostnych, zwłaszcza mnogich.

Bardzo wiele czasu podczas kongresu poświęcono rakowi stercza. Często podkreślano znaczenie indywidualizacji diagnostyki i leczenia w stosunku do konkretnych chorych oraz coraz powszechniejsze wykorzystywanie kalkulatorów ryzyka opracowanych dla tego schorzenia. Berndt Schmitz-Dräger z Fürth w swoim wystąpieniu podjął się ocenić stan wiedzy na temat zachowań prewencyjnych w stosunku do raka gruczołu krokowego. Kwestie dotyczące właściwej diety nie mają potwierdzenia w badaniach naukowych. Z kolei podobnie jak w przypadku wielu innych schorzeń, pozytywną rolę pełni zwiększona aktywność ruchowa. Ponadto niektórym substancjom przypisuje się pewne korzystne, ale nie do końca dobrze udokumentowane znaczenie w profilaktyce. Należą do nich statyny, toremifen oraz inhibitory 5 α-reduktazy.

Fotografia 8
Autor sprawozdania

Profesor Maurice Stephan Michel, dyrektor Kliniki Urologii w Mannheim i jednocześnie przewodniczący Akademii Urologów Niemieckich oraz przewodniczący Resortu Kształcenia Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego zaprezentował wykład pt. „Jak diagnozuję raka gruczołu krokowego”. Podkreślił rolę kalkulatorów ryzyka przy indywidualizowaniu diagnostyki i terapii u konkretnych chorych. Kluczem do optymalizacji postępowania jest określenie najbardziej agresywnych raków, co do których stosuje się najbardziej inwazyjne leczenie. Podczas ustalania wskazań do biopsji stercza należy brać pod uwagę nie tylko wskaźniki wynikające z oceny poziomu PSA w różnych konfiguracjach, ale także wiek chorego, rasę, objętość stercza, współistniejące schorzenia oraz dodatni wywiad rodzinny. W rozpoznawaniu miejsc, z których należy pobrać materiał tkankowy, pomagają obecnie takie badania obrazowe, jak TRUS, MRT z cewką dorektalną czy też coraz powszechniejszy histoscanning oraz elastografia. PET-CT nie znajdujejeszcze zastosowania we wczesnej diagnostyce raka stercza. Dla zmniejszenia powikłań infekcyjnych po biopsji stercza zaleca stosowanie sterylnej głowicy USG, sterylnego żelu do badań USG oraz korzystanie przez personel ze sterylnych rękawic oraz serwet. W swoim wystąpieniu wspomniał o danych statystycznych dotyczących raka stercza w Niemczech. Otóż rocznie wykrywa się w tym kraju 58 tys. nowotworów tego narządu. Pierwsza biopsja w zakresie PSA od 4 do 10 ng/ml jest pozytywna w 28−30% przypadków. W 2010 roku wykonano w Niemczech 290 tys. biopsji stercza.

Na olbrzymiej sali ekspozycyjnej jak co roku wiele firmowych stoisk imponowało rozmachem, jeśli chodzi o architekturę, ale także gastronomiczną ofertę w stosunku do uczestników. Z reklamowanych towarów moją uwagę zwróciły coraz bardziej dopracowane symulatory, odwzorowujące rzeczywiste warunki śródoperacyjne, ułatwiające adeptom naukę konkretnych zabiegów endoskopowych. Innym ciekawym urządzeniem promowanym na kongresie jest elektryczno-mechaniczne imadło do operacji laparoskopowych, którego bransze poruszają się w pełnym zakresie ruchów, podobnym do narzędzi stosowanych podczas operacji z użyciem robota da Vinci.

Niestety, nasz kraj na tegorocznym kongresie DGU reprezentowany był prawdopodobnie tylko przez 3 osoby. Liczniejsze grupy urologów stanowili Węgrzy, Bułgarzy oraz Gruzini.

64. Kongres Niemieckiego Towarzystwa Urologicznego w Lipsku dostarczył mi wielu wyjątkowych wrażeń, nie tylko w aspekcie naukowo- dydaktycznym. Jest bowiem niezmiernie miło przy takiej okazji spotkać poznanych przed laty kolegów, wymienić się swoimi przeżyciami i refleksjami. Ponadto Lipsk okazał się bardzo gościnnym miastem z wieloma atrakcjami. Choć znany jest w naszym kraju głównie ze słynnych targów, to warto przypomnieć, że w historii tego miasta na trwałe zapisało się dwóch wielkich artystów. Pierwszym z nich był Jan Sebastian Bach, dyrygent chóru w kościele św. Tomasza (Thomanerchor), gdzie znajduje się jego grób. Miasto szczyci się obecnie znakomitym muzeum tego kompozytora. Z kolei drugi − Johann Wolfgang Goethe przez kilka lat studiował w Lipsku i jedna ze scen Fausta rozgrywa się na starym mieście w lokalu o nazwie Auerbachs Keller. Właśnie tam zorganizowano uroczystą kolację na rozpoczęcie kongresu. Aż dziwne, że piwnice tej restauracji pomieściły tak dużą liczbę osób i nie czuło się przy tym nadmiernego tłoku.

Na zakończenie mojej relacji z kongresu w Lipsku chciałbym gorąco zachęcić polskich urologów do wzięcia pod uwagę w swoich planach wyjazdowych kongresu DGU. W przyszłym roku odbędzie się on w Dreźnie w dniach od 25 do 28 września. Niezbyt duża odległość tego miasta od naszego kraju powinna sprzyjać takim przedsięwzięciom. Na podkreślenie zasługuje fakt, że język angielskijest językiem obowiązującym podczas wielu sesji. Ponadto osoby pragnące zaprezentować swoje osiągnięcia badawcze mogą to uczynić również w języku angielskim, niezależnie od charakteru sesji. Sprawy organizacyjne dotyczące przekazywania i przygotowywania materiału do prezentacji multimedialnej są na niemieckich kongresach na najwyższym poziomie.

Na koniec chciałbym bardzo serdecznie podziękować Zarządowi PTU za pomoc w realizacji wyjazdu na kongres DGU.

lek. med. Ireneusz Ostrowski
Oddział Urologii i Onkologii Urologicznej
Szpital Specjalistyczny w Puławach

ordynator oddziału: dr n. med. Janusz Ciechan